It s alright to be mean
Blog > Komentarze do wpisu
Music is my boyfriend.

Ostatnio zaczęłam odchodzić od stricte rockowych brzmień. Słucham dużo The Streets,faza wróciła jeszcze bardziej potężna. Wiem, że częściowo jest to spowodowane zbliżającym się koncertem (to już 4 listopada!). Poszukuję czegoś nowego, świeżego, męczy mnie to całe indi-srindi, kolejne zespoły oferujące to samo co wcześniejsze, ale pod inna nazwą.

Teraz zasłuchuję się dwiema nowymi rzeczami.

Example, który mnie po prostu rozwala. "What We Made" nie jest może idealna płytą, ale sa na niej perełki takie jak "You Can't Rap", "No Sleep For The Wicked" i tytułowe "What We Made". Po za tym jest wiele fajnych rozwiązań, a Example ma baaardzo przyjemny głos. Jeszcze jakby zrezygnował z piosenek typu "Milk Your Goat". Ok, jedna czy dwie jest ok, ale bez przesady. Nie będzie się go traktowac poważnie, a przecież potrafi mówić o rzeczach ważnych. Ogólnie jestem addicted to beat.


 
Hadouken! Poznałam tak samo jak Example, czyli dzięki Beat Stevie. No cóż, nie dość że są uroczy to jeszcze muzyka jest świetna. Po prostu słuchając napełniam się energią i mam ochotę desperacko rzucić się do apokaliptycznego tańca. Ulubiony utwór "Wait For You". Dopiero zaczęłam słuchać, więc nic więcej nie mówię.





sobota, 25 października 2008, milva87
TrackBack
TrackBack URL wpisu: